Wikingowie i Słowianie nad Bałtykiem: handel, Wolin i spór o Jomsborg
Wikingowie i Słowianie nad Bałtykiem kojarzą się zwykle z najazdami, jednak arabskie dirhemy dominowały w obiegu monet w Wolinie do połowy X wieku. Z tego faktu dowiesz się sporo o relacjach obu grup. Świat południowego wybrzeża nie składał się z samych bitew, bo przez nie przepływali ludzie, a statki wiozły towary. Czy obraz skandynawskiego wojownika z toporem wystarcza, by zrozumieć tamte czasy? W dalszej części sprawdzisz, dlaczego warto spojrzeć na ten temat przez pryzmat handlu, Wolina i sporu o Jomsborg.

Wolin na szlakach handlowych
Wolin był jednym z największych miast południowego Bałtyku wczesnego średniowiecza. Jego rozwój wiązano z handlem i położeniem na szlakach ludzi, statków i towarów. Wolin utożsamia się też z legendarną Vinetą i Jomsborgiem, co wzmacnia jego miejsce w wyobraźni historyków i miłośników dawnych dziejów.
Warto pamiętać, że dirhemy to monety arabskie, nie lokalne. Ich dominacja w obiegu monet do połowy X wieku pokazuje, że Wolin był włączony w szeroką sieć wymiany, a ten wniosek wynika wprost z tego, jakimi pieniędzmi się tam płaciło, nawet jeśli sama moneta nie opowiada całej historii miasta. Wymiana towarów oznaczała więc, że Wolin nie funkcjonował w izolacji.
Handel nie jest dodatkiem do tej opowieści. Jest jej ważną częścią.
Znaczenie miał również układ geograficzny. Wolin leży na wyspie o tej samej nazwie, w rejonie ujścia Odry, czyli tam, gdzie rzeka łączy się z morzem. Taka lokalizacja tłumaczy, dlaczego miasto mogło stać się portem, do którego docierały statki i towary z różnych stron.
Kupcy czy wojownicy?
Potoczny obraz sprowadza Wikingów do wojowników. Tymczasem dr Wojciech Filipowiak twierdzi, że o potędze miasta decydowali kupcy, a nie wojownicy. Wymiana towarów była z tej perspektywy głównym źródłem siły Wolina. Ciekawy jest także wątek statków. Według jednego z archeologów zdecydowana większość szczątków statków z Wolina to konstrukcje miejscowe. Każdy z tych elementów wskazuje na ośrodek otwarty na kontakty, w którym liczyły się towary i ludzie.
Spór o Jomsborg pozostaje otwarty
Sagi umieszczają Jomsborg u ujścia Odry w latach sześćdziesiątych X wieku. Jego dokładne położenie jest jednak sporne. Dla jednych badaczy Jomsborg to Wolin, dla innych pytanie pozostaje otwarte, ponieważ sagi są przekazem literackim, nie dokumentem. W takim przypadku każdą wzmiankę o Jomsborgu trzeba czytać ostrożnie.
Dlatego ważne jest oddzielenie tego, co wiadomo, od hipotez. Wiadomo, że Wolin był dużym ośrodkiem, w którym handel odgrywał kluczową rolę. Nie wiadomo, czy legendarny Jomsborg stał w tym samym miejscu. Spór o Jomsborg nie umniejsza znaczenia Wolina, bo o jego roli świadczą dirhemy i miejscowe konstrukcje statków, a nie same legendy. Oddzielając fakty od hipotez, uczciwie przedstawisz stan wiedzy.
Co z tego wynika?
Wikingowie i Słowianie nad Bałtykiem tworzyli świat, w którym handel miał co najmniej takie samo znaczenie jak walka. Wolin dobrze to ilustruje, a spór o Jomsborg przypomina, że część historii wciąż czeka na dopowiedzenie. Taki obraz jest mniej efektowny niż opowieść o wojownikach z toporem, ale lepiej oddaje to, co pokazują monety i szczątki statków. Warto sięgać po kolejne opracowania.